Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 czerwca 2021

Sytuacja Polaków coraz bardziej skomplikowana. Mecz z Hiszpanią już jutro.

Kapitan ma o czym myśleć
    Zatem Szwecja ogrywa Słowację. Sytuacja dla nas jest bardzo ciężka. Bez zdobycia choćby jednego punktu w meczu z Hiszpanią nawet ewentualna wygrana ze Szwecją nie daje nam nic. Żeby wyjść z grupy musimy zdobyć 4 pkt i liczyć na potknięcie Słowacji. Nic na tym turnieju nie układa się dla nas dobrze, najpierw dużo kontuzji. Nie ma Milika, Piątka, Bielika i Góralskiego. Nasza gra ze Słowacją była kiepska, nie było widać chęci walki o każdy centymetr boiska. Pojawiają się przecieki, że sztab Sousy dopisał sobie wygraną przed meczem ze Słowacją z automatu, założył porażkę w meczu z Hiszpanią i skupił się na meczu ze Szwecją. Jeśli rzeczywiście tak było to Sousa trochę poszedł w hazard. Niestety boiskowa rzeczywistość pokazała, że nie można przed meczem zakładać zwycięstwa. Trzeba o nie walczyć na boisku, dać z siebie maksimum.

Hiszpanie cieszący się ze zwycięstwa w 2012 roku
    Dotychczasowy bilans w meczach z Hiszpanią nie napawa optymizmem. Rozegraliśmy z Hiszpanami 10 meczów. 8 razy ulegliśmy, raz padł remis i raz wygraliśmy. Ta jedna wygrana miała miejsce w 1980 roku. Blisko było w finale Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie w 1992 roku. Tam jednak Hiszpanie w 90 minucie strzelili gola na 3:2. Piłkarzom z Półwyspu Iberyjskiego strzeliliśmy tylko 8 bramek, natomiast oni zapakowali nam 27... Cóż, Hiszpanie bez wątpienia mają na papierze dużo lepszych zawodników od nas. Jaką więc taktykę dobrać, aby wywieźć przynajmniej remis z Sewilli? Przy tak wysokim procencie posiadania piłki, jakim może pochwalić się Hiszpania będziemy musieli wyjść wysokim pressingiem, nie dawać im rozgrywać i przerywać ich akcje w zarodku, bo kiedy się rozpędzą będzie to bardzo ciężkie. Tyle, że Polacy w meczu ze Słowacją nie wyglądali na dobrze przygotowanych kondycyjnie i może im zabraknąć siły do biegania za piłką przez 90 minut. Niestety, musimy się nastawić na to, że Hiszpania nas zdominuje i przez większość czasu będziemy się bronić. 

Kamil Glik

    Miejmy nadzieję, że szczyt formy fizycznej naszych kadrowiczów przyjdzie na mecz z Hiszpanią, bo na pewno nie miało to miejsca w meczu otwarcia. Często byliśmy spóźnieni w interwencjach, a co za tym idzie skutkowało to faulami. I właśnie w taki sposób z boiska wyleciał Krychowiak. Z racji, że przez większość meczu będziemy zepchnięci do defensywy, musimy nastawić się głównie na granie z kontry co na pewno lepiej nam wychodzi niż atak pozycyjny. Za Adama Nawałki świetnie nam to wychodziło i potrafiliśmy się  postawić Niemcom w fazie grupowej. Wtedy graliśmy jednak w formacji 4-4-2. Aby osiągnąć ten cel potrzebujemy na pewno obrońców, którzy dobrze wyprowadzają piłkę. Myślę, że Kamil Piątkowski jest w tym aspekcie najlepszy z naszych defensorów. Obrońcy muszą też być zwrotni i szybcy, aby orientować się w szybkim rozgrywaniu piłki przez Hiszpanów. Uważam, że możemy postawić na Glika, który nie jest demonem szybkości, ale może bazować na swoim ogromnym doświadczeniu, a po jego bokach ustawić szybszych Piątkowskiego i Bednarka. Hiszpania mimo ponad 1000 podań nie potrafiła zdobyć bramki w meczu ze Szwecją. W mediach można przeczytać, że ich kibice dopisują sobie już 3 pkt. Miejmy nadzieję, że taka pewność siebie ich zgubi i po meczu z nami dopiszą sobie najwyżej tylko 1 pkt. Szwecja w swoim pierwszym meczu pokazała nam jak grać z Hiszpanią. Nasza reprezentacja ma podobny potencjał jak Szwedzi i uważam, że przy odrobinie szczęścia możemy wywieźć korzystny dla nas wynik. Do odrobiny szczęścia oprócz szczelnej obrony i dobrego wyprowadzenia piłki potrzebujemy pomocników, którzy będą szybko i celnie dostarczać piłkę do ataku. W ataku mamy Lewandowskiego i jest to nasz największy atut i musimy z niego zrobić użytek. A więc Zieliński, Klich i podejrzewam Moder, który wejdzie do składu za zawieszonego Krychowiaka muszą być skupieni na obronie, ale także na dobrym rozegraniu. Przez cały mecz będziemy mieć może dwie dogodne sytuacje, które należy bezwzględnie wykorzystać. Musimy też spróbować atakować przez stałe fragmenty gry. Mamy rosłych zawodników i może właśnie tak uda nam się zaskoczyć Hiszpanów. Mecz o być albo nie być w turnieju z La Furia Roja jest najcięższym scenariuszem jaki mogliśmy założyć. Jesteśmy w takim położeniu na własne życzenie i do zadań zawodników należy to, aby pokazać, że postawa w pierwszym meczu to był przypadek. Może nie mamy tak wybitnych piłkarzy jak oni, ale możemy to nadrobić wolą walki, ambicją i determinacją. Musimy wzbić się na wyżyny swoich możliwość, dać z siebie 110%.

Alvaro Morata

    Hiszpania jest bardzo ciężkim rywalem i wiedzieliśmy to już przed turniejem. Nie jest to taka maszyna jak w latach 2008-2012, jednak nadal mają czym postraszyć. Miejmy nadzieję, że Alvaro Morata nadal będzie marnował dogodne sytuacje i nie strzeli nam ani jednej bramki. Myślę, że to właśnie formacja ataku jest najsłabsza u Hiszpanów. La Furia Roja w meczu z nami będzie podrażniona remisem ze Szwecją i będą chcieli się odbić i nastrzelać nam kilka bramek. Cała nadzieja w naszej "husarii" jak to powiedział Jan Bednarek i planie taktycznym, który przygotuje Paulo Sousa. Jest to dobry trener, widzieliśmy, że razem ze sztabem trafnie wypunktował Słowaków, jednak naszym zawodnikom przy grze w 10 ciężko było realizować założenia taktyczne. Koniec końców jest taki, że potrzebujemy remisu, aby podtrzymać nasze nadzieje na pozostanie w turnieju. Będzie to ciężkie do wykonania, ale dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anglia na horyzoncie!

     Już dzisiaj o 20:45 podejmiemy liderów naszej grupy. Anglicy póki co idą jak burza w eliminacjach. W pięciu meczach zdobyli komplet pun...