Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 20 czerwca 2021

Zostajemy w grze! Hiszpania Polska 1:1.

Wojciech Szczęsny

Remis! Polska zagrała jak równy z równym z Hiszpanami. Chociaż było widać, że odstajemy piłkarsko to pokazaliśmy wolę walki i ambicję. Mimo obrony Częstochowy w końcówce widać było, że graliśmy bez kompleksów. Właśnie takich Polaków chcemy oglądać w każdym meczu. Paulo Sousa wystawił dwóch napastników i według mnie, oprócz szczelnej obrony to był klucz do tego remisu. Na początku Hiszpanów próbował zaskoczyć Klich, jednak piłka leciała nieco za wysoko. Jak zdążyliśmy się przyzwyczaić, Hiszpanie długo utrzymywali się przy piłce, jednak nasza obrona była bardzo mobilna i jednocześnie wychodziliśmy bardzo wysoko na piłkarzy La Furia Roja. Hiszpanie niestety zaskoczyli nas w 25 minucie. Gerard Moreno dostarczył piłkę do Alvaro Moraty, a ten z najbliższej odległości zdobył bramkę. Sędzia pokazał spalonego, ale po analizie VAR wskazał na środek boiska. W powtórkach było widać, że Bereszyński nie wyszedł razem z obroną i to on złamał linię spalonego. Mimo straconej bramki Polacy próbowali doprowadzić do wyrównania. 
Gerard Moreno
W 34 minucie po podaniu Lewandowskiego próbował Świderski. Nie trafił on jednak w bramkę, lecz miał bardzo trudną piłkę i nic dziwnego, że sobie nie poradził. W 42 minucie po przejęciu w środku pola przez Jóźwiaka znów próbował Świderski, jednak piłka po ładnym strzale odbiła się od słupka i wróciła na plac gry. Dobijał Lewandowski, ale trafił w bramkarza. Po przerwie Polacy nadal grali swoje, nie zniechęcał ich wynik i to się opłaciło. Po ładnym rozegraniu i dośrodkowaniu z prawej strony przez Jóźwiaka, bramkę strzelił Lewandowski. Nasza radość nie trwała za długo, gdyż już w pierwszej akcji po rozpoczęciu Moder sfaulował Moreno w polu karnym. Sędzia dostał sygnał od VAR, że musi sam to ocenić. Po zobaczeniu powtórki sędzia wskazał na wapno. Do piłki podszedł poszkodowany i trafił w słupek! Dobijał Morata, ale strzelił obok. Ten sam słupek, który nas nie uszczęśliwił w pierwszej połowie teraz nas uratował. Chwilkę wcześniej na boisku zameldował się 17-letni Kacper Kozłowski i grał z Hiszpanami bez żadnych kompleksów i kilka razy pokazał się z dobrej strony. 
Robert Lewandowski
Hiszpanie co rusz próbowali nas zaskoczyć, ale w takich sytuacjach albo ratowali nas obrońcy, albo Wojtek Szczęsny, który rozgrywał świetny mecz. Można powiedzieć, że ostatnie 10 minut to była rozpaczliwa obrona w naszym wykonaniu, ale jakoś udało nam się dowieźć ten remis do końca. Polacy pokazali się świetnie w tym meczu. Lewandowski w końcu był naszym kapitanem na boisku, co chwila motywował resztę zawodników do podejścia wyżej. Obrona zagrała prawie idealny mecz, oprócz straty bramki walczyli jak lwy i nie odpuszczali. Mieliśmy swoje okazje do wygrania tego meczu, ale nie ma co narzekać. Remisujemy z wielką Hiszpanią i myślę, że ten mecz może scementować i zespolić tą drużynę, dać podwaliny pod coś więcej, tak jak mecz z Niemcami w 2014 roku. Zobaczyliśmy prawdziwą drużynę, w której każdy gryzł ziemię za reprezentację. Takiej gry oczekujemy wszyscy w kolejnym meczu. Jeśli tak zagramy to wierzę w to, że pokonamy Szwedów i będziemy nadal w tym turnieju. Paulo Sousa pokazał, że potrafi dobrze zmotywować piłkarzy. Wyciągnął wnioski po meczu ze Słowacją i to było widać na boisku. Świetnie nastawił drużynę taktycznie i mentalnie. Pozostaje nam tylko wyczekiwać meczu ze Szwedami, który już w środę o 18:00.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Anglia na horyzoncie!

     Już dzisiaj o 20:45 podejmiemy liderów naszej grupy. Anglicy póki co idą jak burza w eliminacjach. W pięciu meczach zdobyli komplet pun...