 |
| Cristiano Ronaldo |
Dzień piąty zmagań w europejskim czempionacie rozpoczęła grupa śmierci z Francją, Niemcami, obrońcami trofeum Portugalią i z Węgrami, które wydają się być na papierze najsłabszą drużyną. W meczu o godzinie 18:00 Węgry w roli gospodarza podejmowały Portugalię. Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego ruszyli na naszych bratanków z wielkim animuszem, już w 5 minucie dobrą sytuację zmarnował Diogo Jota. Mógł w tej sytuacji pokusić się o podanie do Ronaldo, ale zdecydował się na strzał. Wydawałoby się, że to CR7 miałby wtedy dogodniejszą sytuację do otwarcia wyniku. Ronaldo próbował jeszcze w 18 i 30 minucie, jednak nie przyniosło to żadnego skutku. W 36 minucie odpowiedzieli Madziarzy. W 40 minucie Diogo Jota znowu próbował, ale nie pokonał Gulacsiego. W pierwszej połowie Portugalczycy wyraźnie docisnęli śrubę Węgrom. Druga połowa wyglądała bardzo podobnie. Próbował Bruno Fernandes. W 80 minucie bramkę dla Madziarów strzelił Schon, jednak sędzia odgwizdał spalonego. Swoją wyższość w tym meczu Portugalczycy udowodnili dopiero w 84 minucie.Bramkę strzeli Raphael Guerreiro. Zaledwie minutę później Rafa Silva wywalczył rzut karny dla Portugalii. Do piłki podszedł nie kto inny jak Cristiano, który uderzył w prawy dolny róg bramki i podwyższył prowadzenie. Już doliczonym czasie gry CR7 przepięknie rozegrał piłkę z Rafą Silva i strzelil swoją 106 bramkę dla reprezentacji i 11 na Mistrzostwach Europy. Z przebiegu meczu wydaję mi się, że Węgrowie nie zasłużyli na tak wysoką porażkę. Bronili się dzielnie, stawiali opór aż do 84 minut, widać było w ich poczynaniach ambicję i wolę walki, której niestety zabrakło naszym piłkarzom w meczu ze Słowakami.
 |
| Mats Hummels |
Meczem rozgrywanym o 21 był pojedynek między aktualnymi mistrzami świata Francuzami i mistrzami świata z 2014 roku czyli reprezentacją Niemiec. Na początku meczu żadna ze stron nie atakowała śmiele. Dopiero w 15 minucie strzał z głowy po dośrodkowaniu Griezmanna oddał Pogba. Chwilę później z lewej strony próbował Mbappe. Francuz odbił dobry strzał i Neuer musiał wykazać się refleksem. Piłkarze z kraju nad Sekwaną nie zwalniali tempa. W 20 minucie mocnym dośrodkowaniem Hernandez zaskoczył Matsa Hummelsa, w skutek czego piłka odbiła się od Niemca i wpadła do bramki. Niemcy próbowali wyrównać, lecz każdy ich strzał nie był wystarczająco celny. Wynik do końca pierwszej połowie już się nie zmienił. W 51 minucie Rabiot znalazł się w polu karnym i miał okazję, aby dograć do Griezmanna, jednak zawodnik Juventusu zdecydował się na strzał. Piłka uderzyła w słupek i wyszła na aut bramkowy. W kolejnej akcji odpowiedzieli Niemcy. Gnabry miał doskonałą sytuację do wyrównania, ale delikatnie przestrzelił. Następna akcja, którą warto odnotować, to podanie do Mbappe z 65 minuty. Zawodnik PSG dostał piłkę od Pogby na lewym sprzydle, zabawił się z obrońcą i strzelił bramkę.
 |
| Kylian Mbappe |
Sędzia jednak po konsultacji z VAR odgwizdał spalonego i Niemcy mogli mieć jeszcze nadzieję na wyrównanie. W 77 minucie prostopadła piłka doszła znowu do Mbappe, który rozgrywał świetne zawody. Wyprzedził on Hummelsa, jednak Niemiec uratował się wślizgiem i wybił piłkę spod nóg Francuza. Francja jednak dalej atakowała. Futbolówka znowu trafiła do Mbappe, tym razem na prawym skrzydle. Skrzydłowy dograł do Benzemy, który umieścił piłkę w siatce. Sędzia jednak po raz kolejny odgwizdał jednak spalonego Mbappe i anulował trafienie. Przez ostatnie minuty Niemcy próbowali, jednak nie przynosiło to żadnego skutku. Francja miała w tym meczu wszystko pod kontrolą od 1 do 90 minuty i jeżeli utrzymają swoją dyspozycję to wydaje mi się, że nie będzie na nich mocnych w tym turnieju. Mbappe jest motorem napędowym swojej drużyny. Jego szybkość i przebojowość powodują zamieszanie praktycznie zawsze kiedy jest przy piłce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz