Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Pierwszy mecz Polaków na EURO 2020

Milan Skriniar

    Pierwszy mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach w meczu otwarcia podejmie teoretycznie najsłabszego przeciwnika w naszej grupie. Nasz sąsiad z południa czyli Słowacja przez trudne eliminacje dostał się na mistrzostwa przez baraże. Słowacy przez wszystkich są skazywani na porażke . Jednym z najbardziej znanych zawodników naszego dzisiejszego przeciwnika jest Marek Hamsik. Słowak najlepsze lata gry ma już za sobą, ale w reprezentacji jest kluczową postacią. Milan Skriniar, który został niedawno mistrzem Włoch rządzi i dzieli w formacji obronnej Słowaków i jest ich najmocniejszym punktem w tej formacji. Kolejnym znanym nam zawodnikiem jest Ondrej Duda (nie mylić z Andrzejem), który kilka lat temu grał w warszawskiej Legii. Dodatkowo na bramce stoi Dusan Kuciak reprezentujący na codzień barwy Lechii Gdańsk. W obronie natomiast grają zawodnicy naszej Ekstraklasy, Lubomir Satka z Lecha Poznań i Jakub Holubek z Piasta Gliwice. Patrząc na poziom naszej rodzimej ligi dobrze byłoby, aby tych dwóch zawodników zagrało w podstawowym składzie. 
Marek Hamsik
W ataku Słowacy nie mają żadnego gracza na poziomie Skriniara czy też Hamsika. Uważam, że największe zagrożenie z ich strony będzie pochodziło od pomocników. Hamsik i Duda potrafią obsłużyć partnerów genialnymi podaniami. Natomiast dodatkowym atutem Hamsika jest dobre uderzenie z dystansu. Porównując nasz skład do składu słowackiego to bramka, pomoc, jak i atak na papierze wypadają dużo lepiej od Słowaków. Jedyna formacja, która według mnie jest na podobnym poziomie to obrona. Co prawda my mamy doświadczonego Kamila Glika, ale jest on już raczej po drugiej stronie górki w swojej karierze. Myślę, że każdy z naszych obrońców jest poziom lub nawet dwa poziomy niżej od Skriniara. Nasza obrona na papierze jest średniakiem europejskim. W ustawieniu z trzema obrońcami gramy od niedawna i boję się, że nasi reprezentanci mieli za mało czasu na zgranie się w tym ustawieniu, tym bardziej, że praktycznie każdy mecz pod wodzą Sousy rozpoczynaliśmy w innym zestawieniu obrony. Uważam, że to właśnie obrona może być naszą piętą achillesową na tym turnieju.


Grzegorz Krychowiak
Piotr Zieliński
W pomocy wypadamy o wiele lepiej od Słowaków. Przede wszystkim mamy trzech zawodników, którzy w tym sezonie są w naprawdę wysokiej formie. Piotr Zieliński w Napoli rozegerał najlepszy sezon w karierze. Gennaro Gattuso nakazał mu oddawać strzały z przed pola karnego. Piotrek ma świetnie ułożoną stopę, przez co dało to efekty i Zielu strzelił 10 bramek oraz zanotował 13 asyst. Byłoby wspaniale, gdyby swoją grę z Napoli przełożył na reprezentację. Równie dobrymi statystykami może pochwalić się Grzegorz Krychowiak. W Lokomotiwie Moskwa Polak zanotował 9 bramek i 3 razy asystował kolegom. Był jednym z najlepszych strzelców swojego zespołu. Krycha w Lokomotiwie gra nieco wyżej niż w reprezentacji dlatego też notuje takie liczby. W reprezentacji potrzebujemy go jednak na pozycji nr 6. Krychowiak jest w formie i właśnie taki jest nam najbardziej potrzebny. Czasy Sewilli co prawda już minęły, ale jest on ważnym ogniwem w naszej reprezentacji. Trzeci zawodnik to Mateusz Klich, który jest pierwszym wyborem Marcelo Bielsy w Leeds i w Premier League prezentuje się bardzo dobrze, jest wybiegany i będzie bardzo przydatny dla naszej reprezentacji. 
Robert Lewandowski
W ataku Słowaków w zasadzie miażdżymy, nasi sąsiedzi nie mają za bardzo kim się pochwalić. Ich najlepszym zawodnikiem z linii ataku jest Ivan Schranz grający w klubie FK Jablonec. Słowak strzelił w lidze słowackiej 15 bramek. My natomiast mamy Lewandowskiego, który jest najlepszym zawodnikiem na świecie, kilka tygodni temu pobił rekord legendarnego Gerda Mullera. Wszystko już na jego temat zostało napisane. Pod wodzą Jerzego Brzęczka zatracił swoją skuteczność w reprezentacji i spadła ona o połowę względem reprezentacji Nawałki. Sam Robert jak i wszyscy polscy kibice, chcą aby rozegrał indywidualnie dobry turniej i strzelił kilka bramek. Miejmy nadzieję, że Paulo Sousa ma na niego pomysł i nie odczujemy braku Milika i Piątka. Oprócz Lewandowskiego mamy Jakuba Świerczoka i Karola 
Świderskiego. Świerczok dobrze zagrał w meczu z Rosją i strzelił bramkę, Świderski natomiast strzelił z Islandią. Oby ich passa została podtrzymana i ustrzelili coś po wejściu z ławki, bo raczej nikt się nie łudzi że obaj będą grać w podstawowej jedenastce kosztem Lewego. Pierwszy mecz ze Słowacją jest najlepszą okazją aby strzelić kilka bramek, bo w kolejnych meczach schody będą coraz większe. Liczę na to, że dobrze wejdziemy w turniej bo to jest kluczem do awansu. Początek wielkich emocji już o 18:00. Trzymajmy więc kciuki i liczmy na to, że na stadionie w Sankt Petersburgu Polacy pokażą dobrą piłkę i pokonają naszych sąsiadów.

1 komentarz:

  1. Jestem ciekaw postawy zawodników w tym meczu. Powinni wyjść ze spokojem i pewnością siebie. Słowacja nie jest ciężkim rywalem i na "rozgrzewkę" pasuje idealnie.

    OdpowiedzUsuń

Anglia na horyzoncie!

     Już dzisiaj o 20:45 podejmiemy liderów naszej grupy. Anglicy póki co idą jak burza w eliminacjach. W pięciu meczach zdobyli komplet pun...